Modlitwa, wiara i uczynki.

Modlitwa, wiara i uczynki.

Postprzez Haper » 19 gru 2014, o 16:53

Post ten jest wynikiem przemyśleń i rozmów z Imsylim i tyczy się modlitwy i czynów z nią związanych.

1. Modlitwa, czyny i wiara.

,, Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich»." Mt 18, 19-20 Biblia Tysiąclecia

,,Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając; a na pewno ją otrzyma. Niech zaś prosi z wiarą, a nie wątpi o niczym! Kto bowiem żywi wątpliwości, podobny jest do fali morskiej wzbudzonej wiatrem i miotanej to tu, to tam. Człowiek ten niech nie myśli, że otrzyma cokolwiek od Pana, bo jest mężem chwiejnym, niestałym we wszystkich swych drogach." Jk 1, 5-8 Biblia Tysiąclecia

,,Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy [sama] wiara zdoła go zbawić? Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, a ktoś z was powie im: «Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta!» - a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała - to na co się to przyda? Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków. Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz - lecz także i złe duchy wierzą i drżą.
Chcesz zaś zrozumieć, nierozumny człowieku, że wiara bez uczynków jest bezowocna? Czy Abraham, ojciec nasz, nie z powodu uczynków został usprawiedliwiony, kiedy złożył syna Izaaka na ołtarzu ofiarnym? Widzisz, że wiara współdziałała z jego uczynkami i przez uczynki stała się doskonała. I tak wypełniło się Pismo, które mówi: Uwierzył przeto Abraham Bogu i poczytano mu to za sprawiedliwość, i został nazwany przyjacielem Boga. Widzicie, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia na podstawie uczynków, a nie samej tylko wiary. Podobnie też nierządnica Rachab, która przyjęła wysłanników i inną drogą odprawiła ich, czy nie dostąpiła usprawiedliwienia za swoje uczynki? Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków" Jk 2, 14-26

,,Anna modliła się mówiąc:
«Raduje się me serce w Panu,
moc moja wzrasta dzięki Panu,
rozwarły się me usta na wrogów moich,
gdyż cieszyć się mogę Twoją pomocą.
Nikt tak święty jak Pan,
prócz Ciebie nie ma nikogo,
nikt taką Skałą jak Bóg nasz.
Nie mówcie więcej słów pełnych pychy,
z ust waszych niech nie wychodzą słowa wyniosłe,
bo Pan jest Bogiem wszechwiedzącym:
On waży uczynki.
Łuk mocarzy się łamie,
a słabi przepasują się mocą,
za chleb najmują się syci,
a głodni [już] odpoczywają,
niepłodna rodzi siedmioro,
a wielodzietna więdnie.
To Pan daje śmierć i życie,
wtrąca do Szeolu i zeń wyprowadza.
Pan uboży i wzbogaca,
poniża i wywyższa.
Z pyłu podnosi biedaka,
z barłogu dźwiga nędzarza,
by go wśród możnych posadzić,
by dać mu tron zaszczytny.
Do Pana należą filary ziemi:
na nich świat położył." 1 Sm 2, 1-8 Biblia Tysiąclecia

1P 2:15 Biblia tysiąclecia "Taka bowiem jest wola Boża, abyście przez dobre uczynki zmusili do milczenia niewiedzę ludzi głupich."

Tb 4:5 Biblia Tysiąclecia "Pamiętaj, dziecko, na Pana przez wszystkie dni twoje! Nie pragnij grzeszyć ani przestępować Jego przykazań! Przez wszystkie dni twojego życia spełniaj uczynki miłosierne i nie chodź drogami nieprawości,"


Tak więc podsumowując :

Modlitwa = wiara = uczynki = miłosierdzie

To jest ciąg, który musi byś spełniony by wszystko działało bez zastrzeżeń.
Tak więc w modlitwie powinna być obecna wiara, ale żeby była obecna wiara muszą być obecne uczynki, bez których wiara jest martwa. Tak więc by nasze modlitwy odniosły swój skutek muszą być obecne uczynki.
Bo zauważcie, że to nie my działamy po przez Boga lecz Bóg działa po przez nas, bo jakby to wyglądało gdybyśmy w modlitwie mówili Bogu :,,Zrób to i to", a następnie sami siadamy na fotelu i czekamy leniwie aż Bóg zrobi to wszystko za nas samych. Poprosiliśmy o coś Boga i niech teraz działa, my zaś idziemy dalej robić swoje, pracować, zajmować się domem, korzystać z różnych rozrywek itd. Jak wielu traktuje modlitwę jak papier na którym trzeba postawić znaczek przy napisie : MODLITWA i potem już się tym nie przejmujemy i nie działamy w tym kierunku?.
Kim my jesteśmy? Czyż nie wykonawcami wili Bożej? Tak więc dlaczego nie robimy nic by tą wolę wykonać? A są nią nasze prośby, które Bóg pragnie wcielić w życie ale nie ma przez kogo...

To jest logiczne, że bez uczynków nic nie zrobimy, a mimo to wielu właśnie myśli, że nie musi nic robić i że sama modlitwa zrobi wszystko za niego.

Na marginesie zauważcie, że podczas zdobywania Jerycha ludzie TRĄBILI a nie tylko chodzili, bo sam chód nie był w stanie zniszczyć murów Jerycha. Trąbili tak, że mieszkańcy Jerycha ich usłyszeli. Tak też i nasze uczynki czyli trąby powinny być tak donośne by nas usłyszeli Ci, do których przemawiamy z prawdą. Tak więc bracia i siostry, nie chodźcie w kółko jedynie( modlitwa) lecz trąbcie i upominajcie ( uczynki) tych, którzy są pod działaniem kłamstw tego świata.

Kolejna sprawa to przemyślenia odnośnie tego kiedy modlitwa jest bezużyteczna bo nie wcielamy jej w życie za pomocą własnych uczynków, a kiedy jest wystarczająca bez pomocy uczynków własnych?
Czy jest możliwość by kwestia tej zależności między modlitwą, wiatą i uczynkami nie wymagała właśnie tych ów uczynków by modlitwa zyskała odpowiedni efekt? Jeśli chodzi o ludzkie potrzeby i prośby w formie fizycznej to można dojść do wniosku, że bez uczynków nie ma niczego o co byśmy prosili, zarówno naszych uczynków jeśli prosimy o wpływ na konkretnych ludzi bądź całą masę ludzi np. będących pod wpływem Kościoła Rzymsko-Katolickiego, jak też i jeśli chodzi o uczynki innych ludzi jeśli wymagamy konkretnego efektu naszej modlitwy, która siłą rzeczy musi być obciążona uczynkami wielu ludzi będących pod wpływem Ducha Świętego i wypełniających wolę Bożą zgodnie z wznoszonymi prośbami zgodnymi z wolą Najwyższego.
Inną kwestią jest postać niematerialna wyników naszych modlitw, w przypadku jeśli chodzi o zmianę naszego nastawienia psychicznego w danej sytuacji bądź też jeśli chodzi o potrzebę doskonalenia się i doznawania mądrości od Boga w różnorodnej postaci jak np. pobudzenie lub natchnienie i nagły przypływ myśli i prawdy jak w przypadku Św. Piotra :

,,Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?» A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków». Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego». Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew6, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie». Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.” Biblia Tysiąclecia Mt 16,13-20
Lecz taki sposób w naszym przypadku jeśli chodzi o nagły przypływ natchnienia zmuszający nas do szukania pewnych informacji i zależności podczas poszukiwania prawdy wywołany modlitwą też związany jest z uczynkami, bo nic nie wejdzie do naszej głowy jeśli sami po to nie sięgniemy.
Tak więc każdy ten przypadek związany jest w mniejszym bądź większym stopniu z uczynkami, które napędzają cały mechanizm począwszy od modlitwy i skończywszy na wierze.

Lecz inaczej ma się kwestia wypędzania demonów. Nad niektórymi z nich jesteśmy w stanie zapanować i ,,wytępić: ich z naszego otoczenia by nie wywierały na nas niepożądanego wpływu za pomocą samej modlitwy, lecz to jest kwestia oczyszczania półek z zalegającego kurzu, którego jesteśmy się w stanie pozbyć za pomocą samej modlitwy. Z innej strony są też demony i zwierzchności, których pozbyć się nie da jedynie modlitwą i trzeba do tego dołożyć uczynek w postaci postu dostosowanego do formy i siły demona z jakim mamy do czynienia.

Gdy przyszli do tłumu, podszedł do Niego pewien człowiek i padając przed Nim na kolana, prosił: «Panie, zlituj się nad moim synem! Jest epileptykiem i bardzo cierpi; bo często wpada w ogień, a często w wodę. Przyprowadziłem go do Twoich uczniów, lecz nie mogli go uzdrowić». Na to Jezus odrzekł: «O plemię niewierne i przewrotne! Jak długo jeszcze mam być z wami; jak długo mam was cierpieć?9 Przyprowadźcie Mi go tutaj!» Jezus rozkazał mu surowo, i zły duch opuścił go. Od owej pory chłopiec odzyskał zdrowie. Wtedy uczniowie zbliżyli się do Jezusa na osobności i pytali: «Dlaczego my nie mogliśmy go wypędzić?» On zaś im rzekł: «Z powodu małej wiary waszej. Bo zaprawdę, powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: "Przesuń się stąd tam!", a przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was. <Ten zaś rodzaj złych duchów wyrzuca się tylko modlitwą i postem>». Biblia Tysiąclecia Mt 17,14-21
Oraz fakt nieustawania w modlitwie, co niestety się dość często zdarza. Gdy człowiek zauważa, że jego modlitwa została wysłuchana przestaje się modlić bo dostał co chciał i nie ma już potrzeby dalej wznosić modlitw do Boga…zrobi to w tedy gdy znów będzie mu źle i będzie potrzebował pomocy Boga. Ludzie często nieświadomie traktują Boga i Jezusa Chrystusa jako tabletka przeciwbólowa z szerokim spektrum działania. Jest też i taka grupa ludzi, którzy pomimo, że modlą się często i wytrwale to mimo wszystko nie otrzymali tego co chcieli i po pewnym czasie zaprzestają modlitw sądząc, że Bóg ich nie wysłucha i jest głuchy na ich prośby, w tym momencie podupada ich wytrwałość i tym samym wiara. W takich sytuacjach zawsze sobie powtarzam… cierpliwość to podstawowa cnota, którą trzeba trzymać blisko siebie wiedząc, że nadejdzie czas gdy będzie niezbędna by zachować wiarę i wytrwać w czasach kiedy to wydaje się niemal niemożliwe.
,, Powiedział im też przypowieść o tym, że zawsze powinni modlić się i nie ustawać: «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: "Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!" Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: "Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie"». I Pan dodał: «Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»” Biblia Tysiąclecia Łk 18,1-8
,,Wołania są bez odpowiedzi
ze względu na pychę nieprawych.
Błędem jest przypuszczać, że Bóg nie słucha,
że Wszechmogący nie zwraca uwagi2.
Choć mówisz: "Nie zwraca uwagi",
u Niego sprawa, na Niego czekaj!3
Teraz, gdy gniew Jego nie płonie,
na grzech zda się nie zważać,
Hiob usta otworzył niemądrze
i mnoży słowa bezmyślnie».” Biblia Tysiąclecia Hi 35,12-16


Dalej piszę o jednym ze sposobów wcielania uczynków w życie i nazwałem ten sposób metaforycznie ,,szpilką”.

Pierw jest miłość niepojęta. Następnie jest modlitwa, której towarzyszy wiara. Wiara zaś przychodzi i tli się wśród nas za sprawą uczynków.
Jak obchodzić się z prawdą i jak zadziałać by informacja przechodziła dalej niczym nieustający wicher?
Cóż możemy uczynić by dać nadzieję innym i ułożyć fundamenty pod stopami ludzi, których oczy są zamknięte zaś poznania prawdy w nich nie ma?
Powiadam wam, że cóż wam po wielkiej ilości informacji nakładanych na barki niepojętych ludzi, którzy w ciągu jednej chwili zdejmą z siebie to wszystko co tak prędko wydało się im ciężkie i przygniatające ich ciała, coś czego nie przyswoili sami lecz co zostało na nich zrzucone jak wielka skała z nieba, która przygniótłszy ich do ziemi nie sprawiła, że ich serca i oczy się rozwarły.
Cóż wbije się prędzej w mur? Szpilka czy wielki młot? Cóż się wbije w mur prędzej a nie przebije go by nie uległ pokruszeniu? Szpilka czy wielki młot. Cóż się wbije w mur lecz go nie uszkodzi? Szpilka czy wielki młot.

Powiadam wam, że SZPILKA, która wbije się w mur i pozostanie w nim dając o sobie znać każdego dnia i o każdej minucie.
Szpilka to informacja, która może trafić w serca każdego człowieka. Szpilka to prawda, którą podsuwamy innym i tym samym pozwalamy im zagłębić się w tą prawdę, pozwalamy na to by ukazała się w tych ludziach wątpliwości i dociekania, które sprawią, że zaczną szukać, a gdy ktoś szuka prawdy to Bóg mu ją objawia.
Zaszczepienie tej szpilki w sercach innych ludzi to nie obarczanie ich wieloma informacjami i kłótniami kto ma rację i dla czego. To zaszczepienie w nich prawdy, drobnej i niewielkiej by dać im wszystkim szanse by sami dociekali prawdy i tym sami by sami ujrzeli błąd i fałsz w jakim żyli przez ostatnie lata.
W tej małej informacji, w tej małej szpilce, w odpowiedni sposób podanej, jest wielka siła, którą Bóg się posłuży by odwrócić swoje dzieci z obłędu tego świata.
Jakaż wielka moc trwałą w tym małym kamyku, którym posłużył się Dawid by zwyciężyć Goliata, tak też i my przeciwko naszemu wrogowi szatanowi i z miłością do wszystkich ludzi z nadzieją, że się zmienią winniśmy użyć właśnie tego małego kamienia, małej szpilki by nieść małą informację lecz potrafiącą, z pomocą Boga, wyrwać każdego człowieka z łańcuchów zła. Jakiż mały i z pozoru niewinny gest stał się wielką i niepowstrzymaną bronią w walce ze złem? Niewielkie gesty są w stanie wytworzyć wielki efekt.

Chwała Jezusowi i niech objawi wam prawdę jeśli taka jest wola Boga Wszechmogącego. Niech tak się stanie.
,,Głosimy tedy, jak napisano: Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują."
Avatar użytkownika
Haper
 
Posty: 88
Dołączył(a): 18 gru 2014, o 23:53

Re: Modlitwa, wiara i uczynki.

Postprzez Haper » 19 gru 2014, o 22:06

Ostatnio z ciekawości zajrzałem do małej książeczki ( Pamiątka Pierwszej Komunii Świętej) i zastanowił mnie pewien aspekt dotyczący uczynków. Według katolików są trzy najważniejsze rodzaje uczynków.

,, Najważniejsze dobre uczynki
1.Modlitwa 2.Post 3. Jałmużna "

Czy modlitwa może być uczynkiem?
Czy efektem wiary czyli takim uczynkiem wiary może być modlitwa, która jak wiemy kreuje dalsze rozrastanie się naszych uczynków wedle woli Boga?
,,Głosimy tedy, jak napisano: Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują."
Avatar użytkownika
Haper
 
Posty: 88
Dołączył(a): 18 gru 2014, o 23:53

Re: Modlitwa, wiara i uczynki.

Postprzez veteran » 19 gru 2014, o 22:16

Dotknąłeś tu kilka kwestii.
Być może nawet za dużo jak na jeden wątek choć to co piszesz jest słuszne. Tworzy to całość.

Temat modlitwy jest tutaj: viewtopic.php?f=4&t=116
Podaję bo można ważne zdania przenieść z tego tematu właśnie tam.

Modlitwa jest naszym obowiązkiem ale jest też czymś naturalnym. Modlitwa jest elementem żywej relacji z CHRYSTUSEM JEZUSEM, jest ważna bo jeśli nie mówimy do BOGA to BÓG nie odpowiada, nie ma wówczas łączności która powinna być. Modlitwa tworzy też zażyłość, modlitwa tworzy przyjaźń między nami a CHRYSTUSEM JEZUSEM.

Modlitwa musi na czymś bazować i tym gruntem jest wiara.
A wiara jest to pełne zawierzenie BOGU, to jest bezgraniczna ufność, to jest to całkowite zaufanie.
Prawdziwa wiara o której mówi CHRYSTUS JEZUS to ufność, to jest poleganie na BOGU z nieograniczonym, niezachwianym zaufaniem do BOGA.

I jeżeli my mamy tę ufność to wyrasta z niej modlitwa, ta chęć rozmowy z BOGIEM, ta chęć bliskości z BOGIEM, ta chęć powierzenia BOGU spraw naszych i spraw bliźnich.

Na pozostałą cześć twojego postu również postaram się odpowiedzieć.
veteran
 
Posty: 517
Dołączył(a): 1 paź 2014, o 17:38
Lokalizacja: Władysławowo

Re: Modlitwa, wiara i uczynki.

Postprzez veteran » 19 gru 2014, o 22:33

Haper napisał(a):Ostatnio z ciekawości zajrzałem do małej książeczki ( Pamiątka Pierwszej Komunii Świętej) i zastanowił mnie pewien aspekt dotyczący uczynków. Według katolików są trzy najważniejsze rodzaje uczynków.

,, Najważniejsze dobre uczynki
1.Modlitwa 2.Post 3. Jałmużna "

Czy modlitwa może być uczynkiem?
Czy efektem wiary czyli takim uczynkiem wiary może być modlitwa, która jak wiemy kreuje dalsze rozrastanie się naszych uczynków wedle woli Boga?


Modlitwa uczynkiem nie jest. Nie jest też owocem DUCHA ŚWIĘTEGO.
Modlitwa to komunikacja z BOGIEM, to składanie naszych myśli BOGU.
Modlitwa to jest most łączący nas z BOGIEM, modlitwa jest budulcem więzi.

I im bliżej jesteśmy BOGA tym większe powinno być pragnienie czynienia JEGO WOLI.
Także modlitwa jest tym co napędza nasze działania w posłuszeństwie BOGU, modlitwa realnie wpływa na stan naszego ducha i na nasze chodzenie w CHRYSTUSIE JEZUSIE.
veteran
 
Posty: 517
Dołączył(a): 1 paź 2014, o 17:38
Lokalizacja: Władysławowo

Re: Modlitwa, wiara i uczynki.

Postprzez Haper » 20 gru 2014, o 17:02

veteran napisał(a):Dotknąłeś tu kilka kwestii.
Być może nawet za dużo jak na jeden wątek choć to co piszesz jest słuszne. Tworzy to całość.

Temat modlitwy jest tutaj: viewtopic.php?f=4&t=116
Podaję bo można ważne zdania przenieść z tego tematu właśnie tam.



Osobiście sądzę, że to co tu napisałem powinno tu pozostać ze względu na brak czasu i jakby chęci na to by przenosić odpowiednie fragmenty do tematu Modlitwy oraz powielanie tego samego co jest już tu jest niepotrzebne, ale dziękuję za pokierowanie i jeśli już będę dalej poruszał temat modlitwy to będę go kontynuował w podanym przez Ciebie miejscu :)
,,Głosimy tedy, jak napisano: Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują."
Avatar użytkownika
Haper
 
Posty: 88
Dołączył(a): 18 gru 2014, o 23:53

Re: Modlitwa, wiara i uczynki.

Postprzez veteran » 20 gru 2014, o 22:45

To co napisałeś tu zostanie. I temat ten niech będzie dalej kontynuowany.
Chodziło mi o to że ważniejsze myśli można również podać w temacie modlitwy.
veteran
 
Posty: 517
Dołączył(a): 1 paź 2014, o 17:38
Lokalizacja: Władysławowo


Powrót do ROZWAŻANIA BIBLIJNE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość