Biblia a użycie siły

Biblia a użycie siły

Postprzez veteran » 22 sty 2016, o 18:48

Co Biblia mówi o przemocy?
Archiwum wpisów
Ostatnio poruszałem dość prosty, jednoznaczny według Biblii temat wróżb. Dzisiaj natomiast chciałbym dotknąć tematu dyskutowanego nieraz w bardzo burzliwych rozważaniach. Chciałbym przyjrzeć się bliżej przemocy oraz obronie przed przemocą.
Zasady ogólne
Jako podstawowy przepis biblijny warto podać przykazanie: Nie będziesz zabijał. [Wj 20,13]. Być może ktoś pomyśli sobie, że praktyczne zastosowanie tego przykazania w życiu większości ludzi jest niewielkie, bo jak często przeciętny człowiek stoi przed dylematem, czy zabić drugą osobę? Pozwolę sobie w takim razie zacytować, jak rozumiał to przykazanie sam Jezus: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego. [Mt 5,21-22].
pistolet
Jezus powoływał się zarówno na zacytowane przykazanie, jak i na przepisy podane w Księdze Wyjścia, zapisane zaraz po dziesięciu przykazaniach. Komentował, że pod sąd podlega nie tylko ten, kto bezpośrednio zabije drugiego człowieka, ale kto źle życzy drugiej osobie. Co prawda szkoda, jaką można wyrządzić złorzeczeniem jest zdecydowanie mniejsza od morderstwa, ale idea, jaka przyświeca człowiekowi, jest ta sama, kiedy rodzi się w nim nienawiść.
Mamy więc omówione w Biblii dwa skrajne przypadki tego samego grzechu: nienawiści. Jeden z nich ogranicza się do złych myśli o drugiej osobie, a drugi posuwa się do zabójstwa. Obydwa przejawy złości na drugą osobę zostały ocenione negatywnie. Możemy zatem rozumieć, że wszystkie pośrednie rzeczy, jak: bicie człowieka, jego znieważanie, czy jakakolwiek forma krzywdzenia, też są potępiane.
Inne spojrzenie
Niektórzy jednak twierdzą, że chrześcijanin w obliczu zagrożenia nie może nawet bronić własnego życia… Zobaczmy, jakie teksty przytaczają.
Jeśli można, o ile to od was zależy, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie. Najmilsi! Nie mścijcie się sami, ale pozostawcie to gniewowi Bożemu, albowiem napisano: Pomsta do mnie należy, Ja odpłacę, mówi Pan. Jeśli tedy łaknie nieprzyjaciel twój, nakarm go; jeśli pragnie, napój go; bo czyniąc to, węgle rozżarzone zgarniesz na jego głowę. Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj. [Rz 12,18-21]
To jest zakaz zemsty. Czy zakaz zemsty i zakaz obrony, to jest to samo? Nie! Obrona potrzebna jest wtedy, kiedy ktoś nas atakuje, a my nie mamy gdzie uciekać. Zemsta natomiast ma miejsce już po fakcie. Ktoś w przeszłości (bliższej lub dalszej) wyrządził mi szkodę. Czy mam go teraz nienawidzić? Czy mam szukać sposobu, żeby też zrobić mu coś złego? Ten tekst jasno odpowiada na to pytanie: Nie. Z resztą (o czym ten tekst akurat nie wspomina) uwolnienie od nienawiści i chęci zemsty jest chyba najlepszym lekarstwem na zranienie.
Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz! Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące! Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie. Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; [Mt 5,38,44]
Wiele osób zwraca od razu uwagę na słowa: nie stawiajcie oporu złemu, stwierdzając, że nie wolno się bronić, kiedy ktoś próbuje nas skrzywdzić. Warto zwrócić jednak uwagę na kontekst. Do jakiej myśli odwołuje się Jezus w swojej wypowiedzi? Cytuje przepis z ksiąg mojżeszowych: oko za oko i ząb za ząb. Czego on dotyczył? Obrony, kiedy ktoś nas napada? Nie – dotyczył on sposobu karania (po fakcie popełnienia przestępstwa). Izraelici wykorzystywali to prawo do zemsty. Jezus wypowiada się dalej w kontekście kary lub zemsty dokonywanej po fakcie. Polskie przekłady tłumaczą następne zdanie zazwyczaj jako: nie stawiajcie oporu lub nie sprzeciwiajcie się. To ciekawe, bo oryginalne słowo greckie, antistinai, oznacza również atak, niszczenie. Jezus mówi, żeby nie atakować człowieka, który zrobił nam coś złego. I mówi to w kontekście sposobu karania, a nie sposobu ochrony, kiedy ktoś nas atakuje. Ma to zapobiegać mściwości.
Podaje to również w obrazowy sposób, mówiąc o policzku. Fakt został dokonany: ktoś nas uderzył. Czy mamy mu oddać? A może zabić go? Jezus mówi, że nie. Nie mamy się mścić, ryzykując nawet, że sytuacja się powtórzy i zostaniemy uderzeni po raz drugi. W ten sposób nadstawiamy drugi policzek. Nie ma tutaj mowy, żeby nie bronić życia, kiedy ktoś próbuje nas zabić.
Jezus w swojej wypowiedzi idzie jeszcze o krok dalej. Mówi, żeby zrozumieć drugiego człowieka, choćby był naszym wrogiem. Jeśli ktoś domaga się od nas czegoś, zamiast unosić się honorem, mamy zwrócić uwagę na jego potrzeby. Być może okaże się, że możemy mu pomóc. Jezus podaje to na przykładzie szaty i płaszcza, o które ktoś chce się z nami sądzić (zwróćmy uwagę, że mówi tutaj o prawowaniu się, a nie o napadzie). Jest to wielki apel o zwrócenie uwagi na potrzeby drugiego człowieka.
Dalej Jezus cytuje już nie Stary Testament, ale naukę rabinów, żeby kochać bliźnich, a nienawidzić nieprzyjaciół. Oczywiście sprzeciwia się temu twierdzeniu, ucząc, żeby traktować serdecznie wszystkich ludzi.
Powyższy fragment Ewangelii stawia bardzo wysoko poprzeczkę w tym, jak bardzo mamy być nastawieni na potrzeby drugiego człowieka. Jednak wyciąganie z tego tekstu wniosków, że nie wolno chronić życia, czy zdrowia, kiedy jest ono zagrożone – to nadinterpretacja. Nie wynika to z słów Jezusa.
Pozwolę sobie zacytować jeszcze jedną wypowiedź z Nowego Testamentu, tym razem pochodzącą z ust Jana Chrzciciela: A on odpowiadając, rzekł im: Kto ma dwie suknie, niechaj da temu, który nie ma, a kto ma żywność, niech uczyni podobnie. Przychodzili też celnicy, by dać się ochrzcić, i mówili do niego: Nauczycielu, co mamy czynić? On zaś rzekł do nich: Nie pobierajcie nic więcej ponad to, co dla was ustalono. Pytali go też żołnierze, mówiąc: A my co mamy czynić? I rzekł im: Na nikim nic nie wymuszajcie ani nie oskarżajcie fałszywie dla zysku, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie. [Łk 3,11-14]
Przychodzili do niego różni ludzie i pytali, na co mają zwrócić uwagę w ich przypadku. Celnikom (czyli poborcom podatków) nakazał, żeby byli uczciwi w tym, co zbierają od ludzi. Ciekawe jest też to, jaką odpowiedź dał żołnierzom. Przyszli do niego ludzie, którzy nosili broń, którzy zarabiali poprzez walkę. Czy usłyszeli słowa: Co, jesteście żołnierzami? Chwileczkę, przede wszystkim odepnijcie broń od pasa, zapomnijcie o walce i zajmijcie się czymś pożytecznym…? Nie! Zamiast tego usłyszeli, że mają poprzestawać na własnym żołdzie, czyli zarobku żołnierza.
Podsumowanie
Dobrze jest czytać Biblię i wyciągać z niej wnioski. Trzeba jednak uważać, żeby nie wyciągnąć ich więcej, niż znajduje się w tekście Pisma Świętego. Jesteśmy zachęcani do pokojowego usposobienia, do wrażliwości na potrzeby drugiego człowieka, do pokoju ze wszystkimi ludźmi. Nie ma jednak nigdzie powiedziane, żeby nie chronić własnego życia lub zdrowia.
Następnym razem chciałbym opowiedzieć trochę o mniej kontrowersyjnym, ale za to dość trudnym temacie. Kolejny wpis będzie o tym, jak działa ludzki umysł i do jakiego stopnia wolno nam manipulować umysłem drugiego człowieka.


http://www.biblijny.net/co-biblia-mowi/o-przemocy.html
veteran
 
Posty: 517
Dołączył(a): 1 paź 2014, o 17:38
Lokalizacja: Władysławowo

Re: Biblia a użycie siły

Postprzez .Cyprian. » 23 sty 2016, o 13:47

...
Pozwolę sobie zacytować jeszcze jedną wypowiedź z Nowego Testamentu, tym razem pochodzącą z ust Jana Chrzciciela: A on odpowiadając, rzekł im: Kto ma dwie suknie, niechaj da temu, który nie ma, a kto ma żywność, niech uczyni podobnie. Przychodzili też celnicy, by dać się ochrzcić, i mówili do niego: Nauczycielu, co mamy czynić? On zaś rzekł do nich: Nie pobierajcie nic więcej ponad to, co dla was ustalono. Pytali go też żołnierze, mówiąc: A my co mamy czynić? I rzekł im: Na nikim nic nie wymuszajcie ani nie oskarżajcie fałszywie dla zysku, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie. [Łk 3,11-14]
Przychodzili do niego różni ludzie i pytali, na co mają zwrócić uwagę w ich przypadku. Celnikom (czyli poborcom podatków) nakazał, żeby byli uczciwi w tym, co zbierają od ludzi. Ciekawe jest też to, jaką odpowiedź dał żołnierzom. Przyszli do niego ludzie, którzy nosili broń, którzy zarabiali poprzez walkę. Czy usłyszeli słowa: Co, jesteście żołnierzami? Chwileczkę, przede wszystkim odepnijcie broń od pasa, zapomnijcie o walce i zajmijcie się czymś pożytecznym…? Nie! Zamiast tego usłyszeli, że mają poprzestawać na własnym żołdzie, czyli zarobku żołnierza.
...


Mamy też taki przykład w ewangelii:

BW - Mateusza 26:47-56

(47) I gdy On jeszcze mówił, oto nadszedł Judasz, jeden z dwunastu, a wraz z nim liczny tłum z mieczami i z kijami, od arcykapłanów i od starszych ludu.
(48) A ten, który go wydał, dał im znak, mówiąc: Ten, którego pocałuję, jest nim, bierzcie go.
(49) I zaraz przystąpił do Jezusa, i rzekł: Bądź pozdrowiony, Mistrzu! I pocałował go.
(50) A Jezus rzekł do niego: Przyjacielu, po co przychodzisz? Wtedy podeszli bliżej, rzucili się na Jezusa i pochwycili go.
(51) I oto jeden z tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnął rękę, dobył miecza swego, uderzył sługę arcykapłana i uciął mu ucho.
(52) Wtedy rzecze mu Jezus: Włóż miecz swój do pochwy; wszyscy bowiem, którzy miecza dobywają, od miecza giną. (53) Czy myślisz, że nie mógłbym prosić Ojca mego, a On wystawiłby mi teraz więcej niż dwanaście legionów aniołów?
(54) Ale jak by wtedy wypełniły się Pisma, że tak się stać musi?
(55) W tej godzinie rzekł Jezus do tłumu: Jak na zbójcę wyszliście z mieczami i kijami, aby mnie pochwycić; codziennie siadywałem w świątyni i nauczałem, a nie pojmaliście mnie.
(56) Ale to wszystko się stało, aby się wypełniły Pisma prorockie. Wtedy wszyscy uczniowie go opuścili i uciekli.


Żołnierz dobywa miecza i jak nam pokazują wiadomości ze świata od miecza ginie.
Oczywiście tutaj Piotr [wg ew. Jana to właśnie Piotr] dobywa tego miecza - jakby w ataku,
ale myśląc przecież o obronie.

Artykuł jest nastawiony na definicję obrony. Ale czym w ogóle jest obrona?
To trudny temat, wiem.

Myślę, że należy brać przykład z pierwszych chrześcijan. Byli prześladowani i często jedyną ich obroną była po prostu ucieczka.

Co do żołnierzy, myślę, że człowiek, który przyjmie naukę Chrystusa w pewnym momencie nie będzie chciał być już dłużej żołnierzem.

Jako coś w rodzaju kontrapunktu chciałbym przedstawić tu opinię MD w tej kwestii.
Brałem udział z nim w dyskusjii, którą można prześledzić w linku: http://zbawieni.com/showthread.php?tid= ... 75#pid4975
Avatar użytkownika
.Cyprian.
 
Posty: 198
Dołączył(a): 1 paź 2014, o 17:46


Powrót do ROZWAŻANIA BIBLIJNE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość