Zac Poonen - nauczanie

Zac Poonen - nauczanie

Postprzez veteran » 1 lis 2014, o 22:53

veteran
 
Posty: 517
Dołączył(a): 1 paź 2014, o 17:38
Lokalizacja: Władysławowo

Re: Zac Poonen - nauczanie

Postprzez veteran » 1 lis 2014, o 22:54

Bóg dzisiaj potrzebuje mężczyzn.

Mężczyzn, którzy będą stawać przed Jego obliczem i codziennie słuchać Jego głosu;
Mężczyzn, którzy nie mają w sercu pragnienia nikogo i niczego innego oprócz samego Boga;
Mężczyzn, którzy boją się Go tak bardzo, że nienawidzą grzechu pod jakąkolwiek postacią oraz kochają sprawiedliwość i prawdę w każdym calu;
Mężczyzn, którzy przezwyciężają gniew i seksualne, nieczyste myśli, którzy woleliby umrzeć, niż zgrzeszyć swoim zachowaniem czy nawet samą myślą;
Mężczyzn, których codzienny styl życia polega na przyjmowaniu krzyża i dążeniu do perfekcji i którzy stale ze strachem i drżeniem pracują nad swoim zbawieniem;
Mężczyzn pełnych Ducha Świętego, którzy są tak zakorzenieni i osadzeni w miłości, że nic nie może zmienić ich braterskiej postawy względem drugiego człowieka, bez względu na skalę prowokacji;
Mężczyzn, którzy są tak zakorzenieni i osadzeni w pokorze, że ani pochwała, duchowy wzrost czy pobożna, dobroczynna służba, ani nic innego nie jest w stanie zakłócić ich świadomości bycia mniejszymi od najmniejszych spośród wszystkich świętych;
Mężczyzn, którzy mają zrozumienie Bożej natury i Jego drogi poprzez Jego Słowo i którzy drżą przed tym Słowem tak, że nie będą zaniedbywać głoszenia Go innym i będą przestrzegać nawet najmniejszego przykazania;
Mężczyzn, którzy będą ogłaszać Bożą wolę, obnażać religijny nierząd i niebiblijne, ludzkie tradycje;
Mężczyzn, którzy mają objawienie Ducha Świętego w sprawie tajemnicy pobożności, przyjścia Pana w ciele oraz otwartej przez Niego nowej i żywej drogi poprzez ciało;
Mężczyzn, którzy są pilni i ciężko pracują, ale którzy również mają poczucie humoru i wiedzą, jak odpoczywać, bawić się z dziećmi i rozkoszować się Bożymi dobrymi darami przyrody;
Mężczyzn, którzy nie są ascetami, ale potrafią jednocześnie żyć zdyscyplinowanym życiem i nie bać się trudności;
Mężczyzn, którzy nie znajdują zaspokojenia w drogich ubraniach lub podróżach i którzy nie będą marnowali czasu ani pieniędzy na nic niewnoszące aktywności czy niepotrzebne wydatki;
Mężczyzn, którzy opanowują swoje pragnienia wymyślnych potraw i którzy nie są zniewoleni muzyką, sportem ani żadną inną legalną aktywnością;
Mężczyzn, którzy w Bożej dyscyplinie zwycięsko przechodzą przez płomienie cierpienia, oszczerstw, prześladowań, fałszywych oskarżeń, chorób, trudności finansowych oraz sprzeciwów ze strony krewnych i przywódców religijnych;
Mężczyzn pełnych zmiłowania, którzy potrafią sympatyzować z najgorszymi z grzeszników i najgorszymi z wierzących i mają nadzieję dla nich, ponieważ uważają sami siebie na największych grzeszników;
Mężczyzn, którzy są tak głęboko wrośnięci w ochronną miłość ich Ojca Niebieskiego, że nigdy niczym się nie martwią, nie obawiają się szatana, niemoralnych ludzi, trudnych sytuacji czy czegokolwiek innego;
Mężczyzn, którzy wkroczyli w Boże odpocznienie, wiarę w Boże suwerenne współdziałanie ku dobremu we wszelkich sferach życia i którzy z tego powodu składają nieustanne dziękczynienie za wszystkich ludzi, rzeczy i okoliczności;
Mężczyzn, którzy znajdują radość w Bogu i którzy są pełni radości Pana, przezwyciężając wszelkie złe nastroje;
Mężczyzn żywej wiary, niemających pewności siebie lub swoich naturalnych zdolności, ale mających zupełne zaufanie do Boga jako ich niezawodnej Pomocy we wszystkich sytuacjach;
Mężczyzn, którzy żyją nie dzięki podszeptom swojego rozumu, ale dzięki prowadzeniu Ducha Świętego;
Mężczyzn, którzy są prawdziwie zanurzeni w Ducha Świętego i ogień przez samego Chrystusa (a nie są tylko podekscytowani jakimś emocjonalnym udawaniem lub przekonani jakimś teologicznym argumentem);
Mężczyzn, którzy stale żyją namaszczeni Duchem i obdarzeni ponadnaturalnymi darami, które On im ofiarowuje;
Mężczyzn, którzy mają objawienie Kościoła jako ciała Chrystusa (nie kongregacji lub denominacji) i którzy wkładają całą swoją energię, dobra materialne i dary duchowe w budowę tego Kościoła;
Mężczyzn, którzy nauczyli się okiełznywać swoje języki przy pomocy Ducha Świętego i teraz płoną Bożym Słowem;
Mężczyzn, którzy opuścili wszystko, którzy nie są zainteresowani już więcej pieniędzmi lub dobrami materialnymi i którzy nie pragną darów od innych;
Mężczyzn, którzy potrafią ufać Bogu we wszystkich ziemskich potrzebach i którzy nigdy nie wspominają o swoich materialnych brakach, ani nie chełpią się swoimi wysiłkami w rozmowach, listach czy raportach;
Mężczyzn, którzy nie są uparci, ale łagodni i otwarci na krytykę, i chętni na napomnienie ze strony starszych i mądrzejszych braci;
Mężczyzn, którzy nie mają pragnienia, by dominować nad innymi lub im doradzać (chociaż są gotowi, by radzić, ale dopiero gdy zostaną o to poproszeni) i którzy nie mają pragnienia być uważani za starszych braci czy liderów, ale którzy pragną po prostu być braćmi i sługami wszystkich;
Mężczyzn, którzy są łatwi we współpracy i którzy są chętni, by znosić niewygody i wykorzystywanymi przez innych;
Mężczyzn, którzy nie robią różnicy między milionerem a żebrakiem, białoskórym a ciemnoskórym, intelektualistą a głupcem, osobą kulturalną a barbarzyńcą, ale którzy traktują każdego w ten sam sposób;
Mężczyzn, którzy nigdy nie będą ulegali wpływom ich żon, dzieci, krewnych, przyjaciół, innych wierzących, by nawet odrobię nie oziębnąć w oddaniu Chrystusowi lub posłuszeństwu Bożym przykazaniom;
Mężczyzn, którzy nie dadzą się przekupić, by pójść na ustępstwo – przez żadną nagrodę, jaką szatan może proponować (honor, pieniądze, cokolwiek);
Mężczyzn, którzy są nieustraszonymi świadkami dla Chrystusa, nieobawiającymi się ani przywódców religijnych, ani świeckich;
Mężczyzn, którzy nie pragną zadowolić ludzi na ziemi i którzy są chętni, jeśli trzeba, kogoś zgorszyć, by tylko sprawić radość Bogu;
Mężczyzn, dla których Boża chwała, Boża wola i Boże Królestwo zawsze są priorytetem ponad ludzką potrzebę i własny komfort;
Mężczyzn, którzy nie mogą być naciskani ani przez innych, ani przez własny rozum, by robić martwe uczynki dla Boga, ale którzy są gorliwi i zadowoleni z czynienia objawionej dla ich życia woli Bożej;
Mężczyzn, którzy mają roztropność Ducha do rozróżniania między zmysłowym a duchowym w pracy chrześcijańskiej;
Mężczyzn, którzy patrzą na otoczenie z niebiańskiego punktu widzenia, nie ziemskiego;
Mężczyzn, którzy odrzucają wszelkie oferowane im ziemskie honory i tytuły w celu pracy dla Pana;
Mężczyzn, którzy wiedzą, jak się nieustannie modlić, a także jak pościć i modlić się w razie potrzeby;
Mężczyzn, którzy nauczyli się dawać hojnie, radośnie, w ukryciu i z mądrością;
Mężczyzn, którzy chcą być wszystkim dla wszystkich, by wszelkimi sposobami mogli niektórych uratować;
Mężczyzn, którzy mają pragnienie, by zobaczyć innych nie tylko jako zbawionych, ale uczynionych uczniami Chrystusa i doprowadzonych do poznania prawdy i posłuszeństwa wszystkim Bożym przykazaniom;
Mężczyzn, którzy mają pragnienie, by zobaczyć czyste świadectwo ustanowione dla Boga w każdym miejscu;
Mężczyzn, którzy mają palącą pasję, by zobaczyć Chrystusa uwielbionego w Kościele;
Mężczyzn, którzy nie szukają swego w jakiejkolwiek materii;
Mężczyzn z duchowym autorytetem i duchową godnością;
Mężczyzn, którzy będą samotnie stać dla Boga, jeśli zajdzie taka potrzeba;
Mężczyzn, którzy są całkowicie bezkompromisowi jak apostołowie i dawni prorocy.

Dzisiaj Boże dzieło na świecie cierpi, ponieważ takich mężczyzn jest mało. Zdecyduj w swoim sercu, że będziesz kimś takim dla Boga wśród tego grzesznego i cudzołożnego pokolenia i chrześcijaństwa pełnego kompromisu. A od kiedy Bóg nie ma względu na osobę, jest możliwe, że i ty możesz stać się takim mężczyzną. Skoro Bóg wymaga zaangażowania i posłuszeństwa tylko w świadomej sferze życia, jest to zatem dla Ciebie wykonalne by być takim mężczyzną, nawet jeśli ta świadoma sfera twojego życia jest ograniczona. (Będzie się ona rozszerzała w miarę chodzenia w świetle i dążenia do doskonałości). Nie masz żadnej wymówki, by nie być takim mężczyzną. Skoro nic dobrego nie mieszka w ciele, musimy szukać łaski Boga, by mieć uszeregowane wartości. Codziennie zatem wołaj do Niego, by dał Ci łaskę bycia takim mężczyzną.

Zac Poonen


http://oblubienica.eu/czytelnia/artykul ... e-mezczyzn
veteran
 
Posty: 517
Dołączył(a): 1 paź 2014, o 17:38
Lokalizacja: Władysławowo

Re: Zac Poonen - nauczanie

Postprzez veteran » 1 lis 2014, o 23:03

Uniż się i bądź sługą
veteran
 
Posty: 517
Dołączył(a): 1 paź 2014, o 17:38
Lokalizacja: Władysławowo

Re: Zac Poonen - nauczanie

Postprzez veteran » 1 lis 2014, o 23:04

Wszystko poza CHRYSTUSEM to śmiecie
veteran
 
Posty: 517
Dołączył(a): 1 paź 2014, o 17:38
Lokalizacja: Władysławowo

Re: Zac Poonen - nauczanie

Postprzez veteran » 1 lis 2014, o 23:06

Oznaka prawdziwej duchowości
veteran
 
Posty: 517
Dołączył(a): 1 paź 2014, o 17:38
Lokalizacja: Władysławowo

Re: Zac Poonen - nauczanie

Postprzez veteran » 19 lis 2014, o 16:32

Różnica między starym a nowym
veteran
 
Posty: 517
Dołączył(a): 1 paź 2014, o 17:38
Lokalizacja: Władysławowo

Re: Zac Poonen - nauczanie

Postprzez veteran » 11 sty 2015, o 20:26

PRAWDA O MÓWIENIU W JĘZYKACH

„Wszelki dobry datek i wszelki dar doskonały zstępuje z góry od Ojca światłości; u Niego nie ma żadnej odmiany ani nawet chwilowego zaćmienia” (Jakuba 1:17).
Bóg nigdy nie popełnia błędów, On nigdy się nie zmienia, On daje tylko doskonałe dary. Zatem, kiedy dał dar „mówienia nieznanymi językami” („języki”) kościołowi w dniu Pięćdziesiątnicy, dokładnie wiedział co robił. Dar „języków” był doskonałym darem. Bóg nie zmienił swojego zdania o tym darze, bo On nigdy się nie zmienia.

Bóg wiedział o kontrowersjach, które będą otaczały ten dar w XX wieku. Jednak uznał, że kościół potrzebował tego daru aby wypełnić swoją posługę.

(...)

We wszystkich kwestiach doktrynalnych najlepiej jest zawsze trzymać się dokładnie tego co mówi Pismo. Spójrzmy więc, bezstronnie i bez uprzedzeń, na każdy pojedynczy werset o „mówieniu językami” w Biblii:

Prawda nr 1

Marka 16:17: [Jezus powiedział] „A takie znaki będą towarzyszyły tym, którzy uwierzyli: w imieniu moim demony wyganiać będą, nowymi językami mówić będą [...] Na chorych ręce kłaść będą, a ci wyzdrowieją.”

Jezus powiedział, że niektórymi znakami towarzyszącymi gronu „tych którzy uwierzyli”, będzie mówienie językami, wypędzanie demonów i uzdrawianie chorych. Nie powiedział, że WSZYSTKIE te znaki będą towarzyszyły KAŻDEMU wierzącemu. Ale powiedział, że te znaki będzie można znaleźć w śród grona „tych, którzy uwierzyli”.

Więc nie każdy wierzący potrzebuje tych wszystkich darów. Ani każdy kościół nie potrzebuje mieć wszystkich tych znaków. Ale będzie je można odnaleźć w całym kościele na świecie. Duch Święty suwerennie decyduje komu dać dary.

Prawda nr 2

Dzieje Apostolskie 2:4,7,11: „I napełnieni zostali wszyscy Duchem Świętym, i zaczęli mówić innymi językami, tak jak im Duch poddawał. [...] I zdumieli się [Żydzi z każdego narodu], i dziwili mówiąc: Czyż oto wszyscy ci, którzy mówią nie są Galilejczykami? [...] słyszymy ich, jak w naszych językach głoszą wielkie dzieła Boże.”

Pierwszym razem, kiedy wierzący zostali napełnieni Duchem Świętym WSZYSCY mówili językami. „Języki” były językami, które pozostali rozumieli błyskawicznie. Więc nie było tam potrzeby daru wykładania.

Zauważmy również w wersecie 4, że to osoby same zaczęły mówić językami a nie Duch Święty. Duch nie poruszał ich językiem. Duch jedynie im poddawał wypowiedz. Sami mówili.

W żadnym z darów Duch Święty nie zabiera nam wolności wyboru. W rzeczy samej, owocem Ducha jest „samokontrola” (Galacjan 5:23). Tylko osoby opętane przez demony tracą kontrolę nad sobą. Ten kto jest napełniony Duchem będzie miał więcej kontroli nad sobą samym niż ktokolwiek inny. „A duchy proroków są poddane prorokom;” (1 Koryntian 14:32).

Prawda nr 3

Dzieje Apostolskie 10:46: „słyszeli ich bowiem, jak mówili językami i wielbili Boga.”

Tutaj, w domu Korneliusza wszyscy, którzy byli w środku zostali ochrzczenie w Duchu Świętym w tym samym momencie, w którym nawrócili się do Chrystusa. Mówili oni „językami” wywyższając Boga (chwaląc Go) - nie mówili do ludzi, jak to było w dniu Pięćdziesiątnicy.

Prawda nr 4

Dzieje Apostolskie 19:6: „A gdy Paweł włożył na nich ręce, zstąpił na nich Duch Święty i mówili językami, i prorokowali.”

Duch Święty zstąpił na wierzących w Efezie kiedy Paweł położył na nich ręce. W tej sytuacji „języki” wydają się być prorokowaniem.

Zauważmy następujące fakty wynikające z powyższych przypadków w „Dziejach”:

W Dziejach 2 otrzymali Ducha, po chrzcie wodnym. W Dziejach 10, otrzymali Ducha PRZED chrztem wodnym.
W Dziejach 2 i 10, otrzymali Ducha bez nakładania na nich rak przez kogokolwiek. W Dziejach 19, otrzymali Ducha po nałożeniu na nich rąk przez Pawła.
(To dowodzi, że nie ma standardowego wzoru otrzymywania Ducha. Może to nastąpić zarówno przed jak i po chrzcie wodnym, a także z lub bez nakładania rąk).

W Dziejach 8:14-18, kiedy uczniowie w Samarii otrzymali Ducha Świętego, nie ma wzmianki o tym, że mówili językami. Jednak Szymon czarnoksiężnik dostrzegł jakiś dowód (nie dowiadujemy się co to było), który sprawił, że zapragnął on posiadać tą samą zdolność co Piotr.
Prawda nr 5

1 Koryntian 12:7,8,10: „A w każdym inaczej przejawia się Duch ku wspólnemu pożytkowi. Jeden bowiem otrzymuje przez Ducha mowę mądrości, drugi przez tego samego Ducha mowę wiedzy [...] inny różne rodzaje języków, inny wreszcie dar wykładania języków.”

Dar języków jest dla „wspólnego pożytku” - pożytku dla kościoła. To zostało napisane 25 lat po dniu Pięćdziesiątnicy. A dar języków wciąż był dawany przez Ducha „ku wspólnemu pożytkowi”.

Prawda nr 6
1 Koryntian 12:11: „Wszystko to zaś sprawia jeden i ten sam Duch, rozdzielając każdemu poszczególnie, jak chce”.

Prawdopodobnie to jest najbardziej przejrzysty werset, który naucza, że Duch Święty suwerennie decyduje komu dać jaki dar (włączając dar języków). My nie możemy Mu dyktować komu powinien dać jakikolwiek dar.

Prawda nr 7

1 Koryntian 12:28: „A Bóg ustanowił w kościele najpierw apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, następnie moc czynienia cudów, potem dar uzdrawiania, niesienia pomocy, kierowania, różne języki.

To Bóg ustanowił dar języków w kościele - z jakiegoś powodu. Więc nigdy nie powinniśmy przeciwstawiać się temu darowi, w innym razie okaże się, że przeciwstawiamy się Bogu. Pamiętajmy, że On ma więcej mądrości niż my.

Prawda nr 8

1 Koryntian 12:30: „Czy wszyscy mają dar uzdrawiania? Czy wszyscy mówią językami? Czy wszyscy je wykładają?”

Wszyscy wierzący nie mówią językami, tak jak wszyscy wierzący nie maja daru uzdrawiania. Więc oczywistym jest, że Bóg nie uważa aby „języki” były zasadniczym darem dla wierzących - zarówno do bycia świętymi lub bycia skutecznym w służbie dla Niego. Jeśli by tak było, to obdarowałby On tym darem każdego.

Prawda nr 9

1 Koryntian 13:1: „Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości bym nie miał, byłbym miedzią dźwięczącą lub cymbałem brzmiącym.”

Mówienie językami pozbawione miłości jest bezużyteczne. Cała pycha w tych, którzy mówią językami i całe „patrzenie z góry” na innych, którzy nie mówią językami jest spowodowane brakiem miłości. Tacy wierzący, którzy nie mają miłości a mówią językami są tak odrażający dla Boga jak hałaśliwy gong dla nas.

Prawda nr 10

1Koryntian 13:8: „Miłość nigdy nie ustaje; bo jeśli są proroctwa, przeminą; jeśli języki ustaną, jeśli wiedza, wniwecz się obróci. Bo cząstkowa jest nasza wiedza i cząstkowe nasze prorokowanie; lecz gdy nastanie doskonałość, to, co cząstkowe, przeminie.”

Kiedy nadejdzie doskonałość przy powrocie Chrystusa, nie będzie już dłużej potrzeby mówienia językami. W niebie nie będą potrzebne „języki” - zupełnie jak nie będzie już dłużej potrzebna wiedza Biblijna czy proroctwa.

Tak więc „języki” są tymczasowym darem potrzebnym tylko w niedoskonałych warunkach panujących na ziemi.

To wyjaśnia dlaczego Jezus nigdy nie potrzebował daru języków. Było tak dlatego, że jego umysł był doskonale czysty i dlatego, że żył On w doskonałej społeczności ze Swoim Ojcem przez cały czas.

Prawda nr 11

1 Koryntian 14:2: „Bo kto językami mówi, nie dla ludzi mówi, lecz dla Boga; nikt go bowiem nie rozumie, a on w mocy Ducha rzeczy tajemne wygłasza.”

Dar języków tutaj wspomniany jest oczywiście różny od tego, który zamanifestował się w dniu Pięćdziesiątnicy - bo ten dar jest nie „aby mówić do ludzi ale do Boga” i nikt nie może zrozumieć co osoba mówi.

Prawda nr 12

1 Koryntian 14:4: „Ten kto mówi językami, buduje siebie samego;”

Dar języków umożliwia wierzącemu duchowe budowanie siebie.

Prawda nr 13

1 Koryntian 14:5: „A pragnąłbym, żebyście wy wszyscy mówili językami, lecz jeszcze bardziej, żebyście prorokowali; bo większy jest ten, kto prorokuje, niż ten, kto mówi językami, chyba żeby je wykładał, aby zbór był zbudowany. Tak tedy, bracia, jeżeli przyjdę do was i będę mówił językami, jakiż pożytek z tego mieć będziecie, jeśli mowa moja nie będzie zawierała czy to objawienia, czy wiedzy, czy proroctwa, czy nauki?

Paweł życzył sobie aby WSZYSCY mówili językami. To jest kolejny werset, który jasno wskazuje, że wszyscy wierzący NIE mówią językami.

Tutaj Paweł ma podobne życzenie do życzenia, że WSZYSCY powinni być stanu wolnego tak jak on (jak to wcześniej stwierdził w tym samym liście - 1 Koryntian 7:7). Paweł zobaczył pewne korzyści w byciu wolnym. Również zobaczył pewne korzyści w mówieniu językami. Jednak Paweł rozpoznał, że tak jak Bóg był suwerenny w dawaniu „daru bycia wolnym” tylko niektórym wierzącym, był On równie suwerenny w dawaniu „daru języków” również tylko niektórym wierzącym.
Dlatego naiwnym jest oczekiwać, aby wszyscy wierzący mówili językami tak jak oczekiwać aby wszyscy wierzący byli stanu wolnego!!

Na zgromadzeniach zborowych o wiele lepiej jest prorokować (to jest, mówić Boże Słowo „ku zbudowaniu i napomnieniu, i pocieszeniu.” innych - 1 Koryntian 14:3). Jeśli jednak „język” jest wykładany, wówczas jest to równe prorokowaniu.

Prawda nr 14

1 Koryntian 14:9,13: „Tak i wy, jeśli językiem zrozumiale nie przemówicie, jakże kto zrozumie co się mówi? [...] Dlatego ten, kto mówi językami, niechaj się modli o dar wykładania ich.”

„Języki” muszą być wykładane kiedy są używane na zgromadzeniu zboru.

Prawda nr 15

1 Koryntian 14:14: „Bo jeśli się modlę, mówiąc językami, duch mój się modli, ale rozum mój tego nie przyswaja. Cóż tedy? Będę się modlił duchem, będę się modlił i rozumem; będę śpiewał duchem, będę też śpiewał i rozumem.”

Podczas modlitwy językami, osoba nie jest w stanie zrozumieć o co się modli. Jednak Paweł wciąż czuł, że powinien modlić się i śpiewać „duchem” (w językach), tak dużo jak robił to swoim rozumem (w znanym języku).

Prawda nr 16

1 Koryntian 14:18: „Dziękuję Bogu, że ja o wiele więcej językami mówię, niż wy wszyscy.”

Paweł był wdzięczny Bogu za ten dar. Tak więc musiał być mu pomocny.

Prawda nr 17

1 Koryntian 14:19: „wszakże w zborze wole powiedzieć pięć słów zrozumiałych, aby i innych pouczyć, niż dziesięć tysięcy słów językiem niezrozumiałym.”

W zborze, mówienie znanym językiem jest zawsze lepsze.

Prawda nr 18

1 Koryntian 14:22: „Przeto mówienie językami, to znak nie dla wierzących, ale dla niewierzących,”

Języki są znakiem dla niewierzących - tak jak w dniu Pięćdziesiątnicy.

Prawda nr 19

1 Koryntian 14:23: „Jeśli się tedy cały zbór zgromadza na jednym miejscu i wszyscy językami niezrozumiałymi mówić będą, a wejdą tam zwykli wierni albo niewierzący, czyż nie powiedzą, że szalejecie?”

Szaleństwem jest aby wszyscy mówili językami na zgromadzeniu kościoła - bo nikt nie zrozumie co ktokolwiek mówi. (To oczywiście musi odnosić się do ludzi mówiących na językach indywidualnie a nie w czasie grupowej modlitwy - bo w drugim przypadku, nie słuchamy nawet tych modlących się, którzy się modlą w znanym języku.)

Prawda nr 20

1 Koryntian 14:26,27: „Cóż tedy, bracia? Gdy się schodzicie, jeden z was służy psalmem, inny nauką, inny objawieniem, inny językami, inny ich wykładem; wszystko to niech będzie ku zbudowaniu. Jeśli kto mówi językami niech to czyni dwóch albo najwyżej trzech, i to po kolei, a jeden niech wykłada;”

Nie więcej niż dwóch albo trzech powinno mówić językami na zgromadzeniu zboru, ale każdy „język” musi być wykładany. „Wykład” nie jest tym samym co „tłumaczenie”. Tłumaczenie jest „słowo w słowo”. Wykład jest „wyrażeniem myśli swoimi własnymi słowami”.

Prawda nr 21

1 Koryntian 14:39: „Tak więc, bracia moi, starajcie się gorliwie o dar prorokowania i językami mówić nie zabraniajcie;

Taka jest konkluzja. Nie zabraniajcie praktykować daru języków. Jednak jeśli pragniecie daru, szukajcie daru prorokowania bardziej niż daru języków.
Autentyk i podróbka

Jest pewna doza tajemnicy w temacie daru mówienia językami, jak przyznaliby wszyscy, którzy ten dar otrzymali - jeśli są uczciwi. Nie wiemy wszystkiego na jego temat. Nasza wiedza jest cząstkowa (1 Koryntian 13:12).

Jako ten kto mówi językami od przeszło 37 lat (od Stycznia 1975), pozwólcie, że dodam kilka słów o tym co ja obecnie rozumiem o tym darze z mojego własnego doświadczenia.

Kiedy osoba mówi w językach, jej duch (serce) wypowiada sylaby (bezpośrednio z jej serca do ust, omijając umysł) i tak więc wylewa cokolwiek jest w jej sercu do Boga - czy to jest nadmiar radości, czy ciężar spowodowany smutkiem lub zniechęceniem. Tak więc nacisk na jej serce jest uśmierzany. Oto jak jest ona „zbudowana”.

Jak widzieliśmy wcześniej w Dziejach 2:4, kiedy ktokolwiek mówi w językach, to właśnie ta osoba mówi, a nie Duch Święty. Wierzący samodzielnie formuje sylaby, zupełnie tak jak to robi gdy mówi w znanym sobie języku. Jedyną różnicą jest teraz to, że NIE używa on znanego języka do modlitwy, ale koncentrując się na Panu prosto z serca wypowiada sylaby ustami omijając umysł - wiedząc, że Bóg rozumie tęsknoty / pragnienia i napięcia w jego sercu, nawet jeśli on sam nie jest w stanie zrozumieć tego co mówi.

Takie odciążanie siebie w momentach napięcia pomaga wierzącemu, zwłaszcza gdy jego umysł jest zbyt zmęczony żeby się modlić w znanym języku. Możemy nie być w stanie wytłumaczyć jak to działa, ale działa.

Spójrzmy teraz na dar wykładania języków: Jak już widzieliśmy, wykładanie języków jest równoważne prorokowaniu. Więc ten dar zazwyczaj zostanie dany przez Ducha Świętego temu, kto posiada także dar prorokowania.

Na zgromadzeniu zboru, jeśli ktoś mówi językami, ten kto ma dar proroctwa (zwykle jeden ze starszych), jeśli chodzi w światłości Boga, znajdzie natchnioną myśl w swoim umyśle, jeśli „język” prawdziwie pochodzi od Boga. Wypowiada on tą myśl swoimi własnymi słowami, bo to nie jest tłumaczenie, ale wykład.

Jeśli inny starszy (który również ma dar wykładania) wyłożyłby „język”, wykład byłby taki sam (chociaż ujęty własnymi słowami starszego). Tak byłoby w przypadku jeśli starsi byli w doskonałym kontakcie z Panem.

Ponieważ żadne objawienie od Boga nie może zaprzeczać temu co jest napisane w Biblii, wykład będzie w zgodzie z Pismem - tak jak wszystkie prawdziwe proroctwa również będą zgodne z Pismami.

Ktoś sceptyczny w stosunku do darów duchowych zadał takie pytanie: Jeżeli „język”, który został wyłożony na zgromadzeniu, zostałby skopiowany na taśmie i ktoś inny (z darem wykładu) w innym miejscu zostałby poproszony o wykład, czy ten wykład będzie taki sam jak ten pierwszy? Odpowiedź brzmi: Powinien, jeśli obaj wykładający mają doskonałe zrozumienie myśli Pana. Jeśli wykład różni się w przesłaniu, (a nie tylko w słowach), to by tylko wskazywało, że jeden albo obydwoje wykładających nie są w tak doskonałym kontakcie z Panem aby doskonale zrozumieć Jego myśl. To nie jest nienormalne, ponieważ żaden wierzący na świecie, nie jest w takim doskonałym kontakcie z Panem aby znać Jego umysł idealnie.

Następujący przykład udowodni ten fakt bez żadnych wątpliwości: Przypuśćmy, że masz przemówić na zgromadzeniu i masz konkretne przesłanie na swoim sercu, które czujesz, że jest ciężarem od Pana na to spotkanie. Wówczas, jeśli nie jesteś w stanie być na zgromadzeniu i ktoś inny przemówi w twoim zastępstwie, ściśle mówiąc, powinien on przekazać to samo przesłanie, które ty miałeś na sercu (nawet jeśli to będzie w jego własnych słowach). Jeśli ten brat nie przekazuje tego samego przesłania, które ty miałeś na sercu, to by wskazywało, że jeden z was nie miał doskonałego zrozumienia myśli Pana dla tego zgromadzenia. Tak więc widzimy, że wierzący mogą oblać taki egzamin nawet jeśli przesłanie przekazywane jest w znanym języku.

Dlatego też Biblia mówi nam aby osądzać nawet prorocze przesłania (1Koryntian 14:29). Podobnie, powinniśmy osądzać wszystkie przesłania w „językach” i ich „wykłady”. Co powinniśmy osądzać w takich przypadkach? Tylko to: czy nasz duch świadczy, że wypowiedź (proroctwo, języki lub wykład) była Biblijna (i pochodziła od Pana) czy nie.

Jesteśmy ostrzeżeni (w Jana 4:1) aby nie wierzyć każdemu duchowi, ale aby „badać duchy czy są z Boga”. Więc za każdym razem, kiedy słyszymy publicznie „języki” albo wykład, musimy badać je w naszym duchu. Wiele z „ponadnaturalnych wypowiedzi”, które słyszymy publicznie może nie pochodzić od Boga. Zawsze musimy odrzucać proroctwo (albo jakąkolwiek jego część), „języki”, albo wykład, jeśli czujemy niepokój z tego powodu w naszym duchu, z jakiejkolwiek przyczyny.

To właśnie bezwzględna akceptacja wszystkiego co ponadnaturalne i nienormalne sprowadziła olbrzymie zamieszanie do Chrześcijaństwa w naszym wieku - a także olbrzymią hańbę dla imienia Pańskiego.

Zauważ takie fakty we wszystkich przypadkach mówienia językami w „Dziejach”:

W każdym przypadku, mówienie językami było spontaniczne;
W każdym przypadku, wszyscy mówili językami - nie było wyjątków;
W każdym przypadku, nie było trenowania albo nalegania albo dawania instrukcji jak mówić językami;
Dzisiaj jednak, w większości miejsc, żadne z powyższych cech charakterystycznych nie są znajdywane. Tylko tam gdzie dar języków jest spontanicznie otrzymany, bez jakiegokolwiek treningu, możemy wnioskować, że może on być prawdziwy.

Ze wszystkich „mówień na językach”, które słyszałem, mój duch stał się świadkiem tylko małego procentu z nich jako autentycznych. W przypadku przeważającej większości reszty czułem, że były próbą imitowania daru - czy to aby zostać zaakceptowanym przez pozostałych w grupie czy żeby im zaimponować. Mały procent mógł nawet mieć demoniczne pochodzenie. Moje obserwacje są oparte na owocu i rezultatach, które widziałem w życiu wielu ludzi. Mówienie i śpiewanie w językach często okazuje się formą „ekshibicjonizmu” w wielu kościołach - a ekshibicjonizm jest cechą charakterystyczną małych dzieci.

Równie dobrze znanym faktem jest, że w dzisiejszych czasach, największy wyzysk wiernych dla finansowego zysku jest praktykowany przez tych kaznodziei i pastorów, którzy twierdzą, że „mówią w językach”. Również większość kultów w 20 wieku rozwinęła się z grup mówiących językami.

Dlatego też moją radą dla wszystkich wierzących jest: „Unikajcie kościołów, które kładą główny nacisk na dary języków i uzdrawiania - ponieważ wiele z nich idzie w kierunku niebezpiecznych ekstremów i zazwyczaj nie posiadają przywódców nastawionych na sprawy duchowe. W zamian poszukujcie wspólnoty z kościołem, który podkreśla uświęcenie i czynienie uczniami przede wszystkim, który akceptuje autentyczny dar języków, i który nie jest łakomy na wasz pieniądze lub nie szuka kontroli waszego życia.

Pozwólcie mi także podkreślić, że my musimy używać naszego umysłu (odnowionego przez Ducha Świętego) jeśli mamy zrozumieć Bożą wolę i Jego Słowo właściwie (Rzymian 12:2). Wielu wierzących ma tendencję do gardzenia swoim umysłem. Nasz umysł powinien być jak żona. Nie powinna być głową domu. Jednak nie powinna zostać też zabita!! Jezus jest naszym mężem i głową. Nasz umysł powinien być Mu poddany poprzez nasze serce.

A teraz kilka drobnych rad o „językach” w pigułce:

„Jeżeli Bóg daje ci dar języków, przyjmij go i praktykuj. Wypowiadaj sylaby z serca do Boga kiedy jesteś z Nim sam - gdziekolwiek - a zwłaszcza kiedy twoje serce jest pod naciskiem (przez zniechęcenie) albo przepełnione radością. Jeśli nie masz tego daru, nie przejmuj się tym. Ale bądź otwarty aby go otrzymać od Pana, w każdej chwili. Nie bądź mu przeciwny i nie szalej żeby go otrzymać. Bóg da ci go, jeśli chce żebyś go miał, bez żadnego szału z twojej strony. Jednocześnie, nie myśl, że wszystko co widzisz i słyszysz w Chrześcijaństwie jest inspirowane przez Ducha Świętego. Wszystko badaj. Użyj swoich danych ci przez Boga zdolności wnikliwości. Jeśli nie masz daru języków, nie myśl o sobie jako o gorszym od tych, którzy go mają. A jeśli masz ten dar, nie wyobrażaj sobie, że to czyni cie duchowym albo lepszym od tych, którzy go nie mają. (Zarówno Paweł jak i Chrześcijanie z Koryntu mówili językami. Jednak Paweł był duchowym gigantem, podczas gdy Koryntianie byli cieleśni!!)”

Co jest absolutnie zasadnicze

Co jest absolutnie zasadnicze dla nas to aby być przyobleczonym mocą Ducha Świętego. To właśnie moc, a nie mówienie językami jest dowodem chrztu w Duchu Świętym (Dzieje 1:8).

Ducha Świętego otrzymuje się przez wiarę (Jana 7:37-39), tak jak otrzymujemy odpuszczenie naszych grzechów - na podstawie ofiary Chrystusa tylko, a nie na podstawie naszych zasług. Nie otrzymujemy daru Ducha przez posty albo modlitwy albo inne uczynki. On jest Darem (Dzieje 2:38).
Prosimy i otrzymujemy - natychmiast przez wiarę - i dalsze ufanie Bożym obietnicom, że On daje Ducha Świętego chętniej tym, którzy go proszą, niż jakikolwiek ziemski ojciec dałby jedzenie głodnemu synowi (Łukasza 11:13). Jeśli jesteśmy niepewni otrzymania Ducha, możemy prosić Boga aby dał nam zapewnienie. Nie odmówi takiego zapewnienia.

Musimy jednak stale być pełni Ducha (ponieważ jesteśmy przeciekającymi naczyniami - Efezjan 5:18), tak jak stale potrzebujemy przebaczenia (ponieważ grzeszymy - czesto nie wiedząc o tym - Mateusza 6:12).

Oddanie naszego serca Chrystusowi jest dużo bardziej ważniejsze niż nasze mówienie w językach. „Czy kochasz Mnie bardziej niż cokolwiek innego?”, takie było pytanie naszego Pana do Piotra, zanim naznaczył go do służby. Sprzeczki o „mówienie językami” są zatem dywersją zaaranżowaną przez szatana aby odwieść wierzących od całkowitego oddania Chrystusowi.

Największymi Chrześcijanami na świecie byli ci, którzy kochali Pana Jezusa ponadnaturalnie - niezależnie czy mówili językami, czy nie. Niektórzy jak Piotr, Jakub, Jan i Paweł mówili językami. Inni jak John Wesley, Charles Finney, D.L. Moody, A.B. Simpson, William Booth, C.T. Studd and Watchman Nee nigdy nie mówili językami (z tego co wiemy). Jednak wszyscy oni otrzymali chrzest w Duchu Świętym, wszyscy oni kochali Pana całym swoim sercem i WSZYSCY chodzili drogą krzyża. Te prawdy były centralne w ich życiu. Inne rzeczy były drugorzędne.

Podążajmy za ich przykładem a nie zbłądzimy...

Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha.

The Truth About Speaking In Tongues - Polish

© Copyright - Zac Poonen

This article has been copyrighted to prevent misuse. It should not be reprinted or translated without written permission from the author. Permission is however given for this article to be downloaded and printed , provided it is for FREE distribution, provided NO ALTERATIONS are made, provided the AUTHOR'S NAME AND ADDRESS are mentioned and provided this COPYRIGHT notice ["Copyright by Zac Poonen"] is included in each printout.



For further details, please contact :

CHRISTIAN FELLOWSHIP CENTRE

40 DaCosta Square,
St.Thomas Town,
Bangalore - 560 084. INDIA
Phone : (91)-(80)-25477103
Email : cfc@cfcindia.com web : www.cfcindia.com


http://oblubienica.eu/czytelnia/artykul ... ach/page/1
veteran
 
Posty: 517
Dołączył(a): 1 paź 2014, o 17:38
Lokalizacja: Władysławowo

Re: Zac Poonen - nauczanie

Postprzez veteran » 3 mar 2015, o 21:04

veteran
 
Posty: 517
Dołączył(a): 1 paź 2014, o 17:38
Lokalizacja: Władysławowo

Re: Zac Poonen - nauczanie

Postprzez .Cyprian. » 5 mar 2015, o 20:02

veteran napisał(a):Prawdziwa a fałszywa EWANGELIA
http://www.cfcindia.com/web/gospel/The_ ... Polish.pdf


To strasznie mocny i pouczający tekst.
Avatar użytkownika
.Cyprian.
 
Posty: 198
Dołączył(a): 1 paź 2014, o 17:46

Re: Zac Poonen - nauczanie

Postprzez veteran » 5 mar 2015, o 20:07

Krótki fragment ale jakże treściwy.

Wiara w śmierć Chrystusa na krzyżu może dać człowiekowi przebaczenie jego grzechów tylko
wtedy, kiedy się od nich odwróci. Wtedy może otrzymać moc Ducha Świętego, która umożliwi
mu zapieranie się siebie każdego dnia, aby mógł wieść życie, w którego centrum jest Bóg. To
jest Dobra Nowina, którą głosili Jezus i Jego apostołowie.
veteran
 
Posty: 517
Dołączył(a): 1 paź 2014, o 17:38
Lokalizacja: Władysławowo

Re: Zac Poonen - nauczanie

Postprzez kesja » 6 mar 2015, o 09:31

Wielu wie,że "Chrystus umarł za nasze grzechy" (1 Kor 15:3).
Ale jednocześnie wielu nie wie,że Biblia uczy,
że Chrystus także umarł, abyśmy "już nie dla siebie samych żyli,
lecz dla tego,który za nas umarł i został wzbudzony"

(2 Kor 5:15).
Z tego powodu bardziej biblijny podział chrześcijan wyglądałby następująco:
(1) "Ci, którzy żyją dla siebie" oraz "Ci, którzy żyją dla Chrystusa"; albo
(2) "Ci, którzy szukają własnego dobra" oraz "Ci, którzy szukają rzeczy Chrystusa" albo
(3) "Ci, którzy najpierw szukają ziemskich rzeczy" oraz "Ci, którzy najpierw szukają Królestwa Boga"; albo
(4) "Ci, którzy kochają pieniądze" oraz "Ci, którzy kochają Boga". (Jezus powiedział,że to jest niemożliwe, by kochać i Boga i pieniądze jednocześnie –Łk 16:13)


To fakt tak sie słyszy wszem 'Jezus za ciebie umarł za twoje grzechy"
Ale nie mówi sie ze Jego śmierc za mnie ,zobowiązuje a tymczasem wielu nadal jest niewolnikami swoich grzechów.
Avatar użytkownika
kesja
 
Posty: 280
Dołączył(a): 14 paź 2014, o 17:32


Powrót do KAZANIA, WYKŁADY, KSIĄŻKI

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości